TSUE stwierdza, że ​​dotychczasowe czeskie przedawnienie jest sprzeczne z prawem unijnym Artykuły i Newsy #116 Czeska firma Heureka, prowadząca portal do porównywania cen sprzedaży, twierdzi, że wyszukiwarka Google...

Czeska firma Heureka, prowadząca portal do porównywania cen sprzedaży, twierdzi, że wyszukiwarka Google systematycznie faworyzowała własną porównywarkę cen. W rezultacie portal Heureki miał mniejszy ruch. Heureka twierdziła, że ​​Google wyrządził jej szkodę.

Właściwy czeski sąd rozważył, czy dotychczasowy termin przedawnienia przewidziany w prawie czeskim, który nadal ma zastosowanie do niniejszego powództwa, jest zgodny z prawem unijnym.trzyletni termin przedawnienia za każdą szkodę częściową rozpoczyna bieg od chwili, gdy poszkodowany dowiedział się:

  1. że doznała takiej szkody; I
  2. o tożsamości sprawcy naruszenia.

Przeciwnie, ustawodawstwo krajowe nie wymaga wiedzy, że dane postępowanie stanowi czynność niezgodną z prawem ani że czynność ta została zakończona, aby rozpocząć bieg przedawnienia. Nie przewiduje też, że okres ten musi być przerwany lub przerwany w trakcie dochodzenia prowadzonego przez Komisję na okres do jednego roku od dnia, w którym decyzja Komisji stwierdzająca naruszenie stanie się ostateczna. W swoim wyroku Trybunał Sprawiedliwości orzekł, że prawo Unii uniemożliwia stosowanie czeskiego ustawodawstwa do czasu opóźnionego wdrożenia dyrektywy 2014/104.

W odniesieniu do omawianej kwestii TSUE stwierdził, że jeszcze przed upływem terminu na wdrożenie tej dyrektywy 2014/104 prawo Unii wymagało, aby w celu rozpoczęcia biegu przedawnienia:

  1. położono kres łamaniu prawa konkurencji; I
  2. aby pokrzywdzony dowiedział się o informacjach niezbędnych do zgłoszenia roszczenia odszkodowawczego, w szczególności o tym, że przedmiotowe postępowanie stanowi takie naruszenie.

Te dwie przesłanki są niezbędne, aby pokrzywdzony mógł skutecznie skorzystać z prawa do dochodzenia pełnego naprawienia szkody, jaką poniósł w wyniku naruszenia prawa konkurencji.

W tym kontekście Trybunał Sprawiedliwości stwierdził, że prawo Unii wymaga również, aby bieg przedawnienia mógł zostać zawieszony lub przerwany w trakcie dochodzenia prowadzonego przez Komisję, aby zapobiec jego wygaśnięciu przed zakończeniem tego dochodzenia. Biorąc pod uwagę, że stronie poszkodowanej zazwyczaj trudno jest udowodnić naruszenie prawa konkurencji bez decyzji Komisji lub organu krajowego, musi ona mieć możliwość zaczekania na wynik takiego dochodzenia, aby ewentualnie odnieść się do takiej decyzji w kolejnym roszczeniu o odszkodowanie.

Ponadto dyrektywa 2014/104 stanowi obecnie, że termin przedawnienia musi biec co najmniej rok od dnia, w którym decyzja Komisji stwierdzająca dane naruszenie stała się ostateczna.

Trybunał doszedł zatem do wniosku, że dotychczasowy czeski termin przedawnienia jest niezgodny z prawem unijnym. Uniemożliwia to lub nadmiernie utrudnia wykonanie prawa do dochodzenia naprawienia szkody poniesionej na skutek naruszenia prawa konkurencji.

Napisz do nas